Rekrutacja osób w wieku 50+
W sieci mam sporo osób szukających pracy aktywnie, czy rozglądających się na rynku w poszukiwaniu ciekawszej oferty. Taka rola 😊
W tej mojej bańce przetacza się w Social Mediach dyskusja, czy HR ma wpływ na zatrudnienie kandydatów w wieku 50+. Jedni piszą, że to biznes decyduje, bo jest decydentem, inni, że my też mamy wpływ na tę nieciekawą sytuację osób dojrzałych na rynku.
Jak ja to widzę, jako Właścicielka Butikowej Agencji Rekrutacyjnej?
✔ Nawet jeśli biznes mówi mi, że chce młodą osobę, ja nie ograniczam poszukiwań tylko do grona młodych. Zapraszam do procesów różnych kandydatów, biorąc pod uwagę ich kompetencje i potencjał.
To przecież ja weryfikuję nadesłane aplikacje, rozmawiam i spotykam się z kandydatami w pierwszym etapie procesu. Jeśli na short liście dla klienta nie znajdzie się żaden dojrzały kandydat, to przecież nie będzie to „winą” biznesu…
✔ Przekonuję biznes do dojrzałych osób, pokazując ich zalety. Manager, zwłaszcza młodszy, może tego na początku nie dostrzegać.
Tak też przekonałam ostatnio młodego właściciela firmy, że warto postawić na dojrzałość i doświadczenie. W moich ostatnich publikacjach znajdziesz ofertę pracy dla osób 50+ (choć nie tylko).
✔ Mogę mieć wątpliwości, czy bardzo doświadczona osoba zechce pracować w budżecie pracodawcy. Nie raz już się jednak przekonałam, że ZAWSZE warto na ten temat otwarcie rozmawiać z kandydatem. W przypadku zainteresowania obu stron znajdujemy rozwiązanie 😊 A najlepszą praktyką jest po prostu wskazanie budżetu na stanowisko w ogłoszeniu.
✔ Już na etapie ogłoszenia nie piszę w sekcji o ofercie firmy: „Młody, dynamiczny zespół”. To może odstraszać dojrzałe osoby, które będą się zastanawiały, czy odnajdą się w gronie 20-latków…
Uważam, że kształtowanie rynku pracy jest też w rękach HR. A może to dostrzegam, bo sama za chwilę będę 50+…
